Felieton - Panie Niemen

Panie Niemen!

Gówno prawda Panie Niemen – powiedziałbym Panu, ale jak, skoro nie żyjesz? „Ludzi dobrej woli” wcale nie jest więcej, a Świat ginie każdego dnia. Mistrzowsko wyśpiewałeś słowa, ale tylko słowa. Dzisiaj byle pętak od polityki tak potrafi. Tymczasem rozpoczął się szturm Doniecka. Ludzie dobrej woli z Majdanu próbują odbić miasto z rąk innych ludzi dobrej woli, zwanych z przekąsem separatystami. Paradoksalnie i jedni i drudzy pragną szczęścia ludzi dobrej woli zamieszkujących wschodnie tereny. Wszystkiemu przyglądają się ludzie dobrej woli z Brukseli i od pół roku nie ma tygodnia, by nie wyrazili ubolewania. Separatystów wspierają ludzie dobrej woli z Kremla i tak się troszczą o ich powodzenie, że przy granicy ukraińskiej zgromadzili pokaźne wojsko, by w razie potrzeby pospieszyć z bratnią pomocą. Korzystając z zamieszania na Ukrainie ludzie dobrej woli z Izraela eksterminują ludzi dobrej woli z Palestyny. Tak się przy tym spieszą, że z rozpędu zrównali z ziemią dwie szkoły pełne dzieci.

Społeczeństwa przesycone ludźmi dobrej woli konsumują papkę serwowaną przez polityków i media. Wschód zajada się propagandą, zachód delektuje współczuciem przemieszanym ze strachem. I trudno oprzeć się wrażeniu, że chociaż raz, to my mamy lepiej – nas karmi się jabłkami!

Od autora
Rzeczywistość osacza, więc felietonik popełniłem w przerwie pisania książki.
Ostatnio opublikowane
Sebastian Steranka
Dawno temu do serca wziąłem sobie słowa Hemingwaya o tym, że mówić uczymy się przez dwa lata, a milczeć przez kolejnych pięćdziesiąt. Ja chciałem wyrobić się wcześniej i to się udało. Z pisaniem jest zgoła inaczej. Za słowa przelane na papier trzeba brać odpowiedzialność.
czytaj więcej