16.04.2007 roku, w auli Wyższej Szkoły Europejskiej odbyła się debata „Tarcza antyrakietowa w Polsce – szansa, czy zagrożenie”. Spotkanie zorganizowały wspólnie: WSE, miesięcznik „Znak”, oraz Biuro Senatora Jarosława Gowina. Zaproszonymi ekspertami byli: generał brygady, były wiceminister MON, profesor Stanisław Koziej, profesor Roman Kuźniar, oraz politolog, doktor Leszek Jesień. „Drogi wujku jesteś w błędzie. Nie będziemy uczestniczyć w twojej grze”! Te słowa profesora Kuźniara, adresowane do prezydenta Georga Busha przyjęto owacyjnie.
Debatę zorganizowano, żeby przybliżyć społeczeństwu kwestię budowy systemu antyrakietowego na ziemiach polskich. Eksperci zgodnie podkreślali, że Polacy są źle informowani w tej sprawie. „Kapłanami wiedzy tajemnej” nazwał profesor Kuźniar braci Kaczyńskich oraz MON, sugerując celowość takiego stanu rzeczy.
W auli WSE, debacie przysłuchiwało się kilkaset osób. Eksperci byli zgodni co do tego, że tarcza Polsce nie jest potrzebna. Tarcza służyć ma wyłącznie obronie terytorium USA, w szczególności baz wojskowych w Afganistanie i Iraku. Jako sojusznicy Stanów Zjednoczonych możemy zgodzić się na zainstalowanie tarczy, ale musimy wynegocjować korzystne dla kraju warunki, szczególnie zwiększające nasze bezpieczeństwo. 30 milionów dolarów to za mało, żeby narażać się na pogorszenie i tak złych stosunków z Rosją, ataki terrorystyczne i działalność obcych wywiadów, dowodzili eksperci. Generał Koziej, najlepiej zorientowany w sprawach technologicznych, dowodził, że kraje „zbójeckie”, takie jak Iran, czy Korea Północna, są dobrze monitorowane i do 30 lat nie powinny wejść w posiadanie broni mogącej zagrozić światowemu pokojowi. „Lęki amerykańskie wymagają leczenia, a nie tarczy”, podsumował najdowcipniejszy z ekspertów, profesor Kuźniar.
